Jestem fanką płynów micelarnych.

Jako, ze jestem wielką fanką miceli, dziś na blogu jeden z nich :)

 
Płyn micelarny z Sephory, kilkukrotnie już na blogu pokazywałam płyny micelarne, bardzo je lubię dlatego cały czas do nich wracam, jednak staram się co jakiś czas zmienić płyn, aby móc przetestować inny produkt.  Ostatnio skończyłam przygodę z micelem Garniera (bardzo go polubiłam) i przyszedł czas na płyn z Sephory, dużo o nim czytałam, dlatego też chciałam go sama wypróbować :) Woda micelarna z Sephory zrobiła na mnie ogromne wrażenie, jest niezwykle skuteczna! Ale od początku.
 
 
Swoją przygodę z produktem zaczęłam od zakupu butelki o pojemności 200ml, nie chciałam się rzucać od razu na głęboką wodę i kupować największej pojemności. Jak widać smukła butelka, z opisem płynu, bardzo prosta oprawa graficzna i czytelne napisy, bez zbędnych dodatków. Butelka z naciskanym dozownikiem, który nie do końca mi odpowiada, ciężko było dozować płyn i nieraz wylałam na wacik dużo więcej niż bym chciała, przez co także płyn skończył mi się bardzo szybko, aż byłam w szoku kiedy spojrzałam na butelkę bez wody w środku. (bardzo podoba mi się duża wersja płynu, gdzie dozujemy produkt za pomocą naciskanej pompki - lekko, łatwo i przyjemnie).
 
 
Konsystencja typowa dla płynu micelarnego, płyn jak płyn oczywiście :) Micel w butelce i na waciku pachnie dość przyjemnie, delikatnie, nie męczy podczas oczyszczania twarzy, do zarzucenia produktowi mam to, ze ma bardzo, ale to bardzo nieprzyjemny posmak,  nie to żebym go piła, ale później myjąc twarz, czy robiąc inną czynność kilka razy zdarzyło mi się go posmakować, i było to okropne uczucie. Później starałam się robić wszystko, aby nie dopuścić ponownie do takiej sytuacji.
 

Tak jak wspominałam wcześniej, zaskoczyły mnie efekty używania płynu. Bardzo skuteczny produkt, zmywa bez zarzutu kompletnie cały makijaż, z tuszem do rzęs radzi sobie świetnie. Dobrze oczyszcza cerę i nie zapycha, czyli robi to co do niego należy. Spokojnie oczyścimy nim całą twarz, i nie musimy robić poprawek w demakijażu, a to dla mnie najważniejsze tak naprawdę.
 
Mimo kilku minusów (przez dozownik mało wydajny, nieprzyjemny posmak) produkt z Sephory oceniam jako bardzo dobry, spełnił moje wymagania przy oczyszczaniu twarzy, dobrze poradził sobie z makijażem, nie podrażnił ani nie wysuszył skóry. Na pewno kupię ponownie, ale teraz celuję w dużą pojemność - 500ml z pompką, może wtedy produkt okaże się bardziej wydajny.
200ml produktu, cena - 35zł.
 
Micele? Lubicie?
 
Yasniable.

33 komentarze:

  1. Ja znowu wielka fanką miceli nie jestem, ale lubię L'maadr i garniera;)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie znam, ale uwielbiam micele wszelkiego rodzaju :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też uwielbiam płyny micelarne. Bez nich nie wyobrażam sobie wieczornego demakijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja lubię micelki :))))
    Ps.zostaję tu

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja także nie wyobrażam sobie codziennej pielęgnacji bez płynu micelarnego, szczególnie jeśli chodzi o demakijaż

    OdpowiedzUsuń
  6. Micele to kocham, a najbardziej ten z Tołpy oraz z Biedronki- mają bardzo podobne do siebie składy :) tego nie miałam okazji używać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biedronkowy miałam i też byłam z niego zadowolona :)

      Usuń
  7. Uwielbiam micele! Są najlepsze! Tego akurat nie miałam.Obecnie testuje wodę micelarną L'maadr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To akurat ja tej nie miałam :) przyjrzę się jej :)

      Usuń
  8. Ja też jestem fanką miceli :) Tego jeszcze nie testowałam, ale z przyjemnością to nadrobię :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Musisz koniecznie wypróbować Sylveco :-) Naturalny i skuteczny, a do tego pielęgnuje :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam go, piszesz, że z tuszami do rzęs sobie radzi, nawet tymi wodoodpornymi?? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie używam wodoodpornych, więc nie wiem ;) że zwykłymi radzi sobie nieźle :-)

      Usuń
    2. A to szkoda, bo ja często łapię za wodoodporną maskarę, no nic, będę musiała sprawdzić go na sobie ;)

      Usuń
  11. Tego jeszcze nie miałam, ale moim hitem jest płyn micelarny z Garniera a służy mi głównie jako tonik:)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja uzywam tylko płynów micelarnych :D tego nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  13. Używałem go dosyć długo i szału nie zrobił :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też jestem fanką miceli, ale tego z Sephory jeszcze nie miałam. Teraz wykańczam Bielendy Esencja młodości

    OdpowiedzUsuń
  15. Pierwszy raz spotykam się z tym płynem micelarnym - przez brak Sephory. Mimo to zawsze wolałam mleczka. :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Też lubię płyny micelarne. A tego jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  17. jeszcze o nim nie czytałam, ale raczej bym się nie skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja też jestem fanką płynów micelarnych- wielką, ogromną ich fanką:D

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja wole mleczka ale czasem uzywam micelkow ;);)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja uwielbiam płyn Micelarny z Tołpy :) jest super

    OdpowiedzUsuń
  21. Jestem wręcz wyznawczynią milcelków :D Tego jeszcze nie miałam, ale na pewno w końcu i do mnie trafi ^^

    OdpowiedzUsuń