Synchroline - ROSACURE fast - emulsja/żel do skóry z trądzikiem różowatym


Kolejny produkt marki Synchroline - ROSACURE fast emulsja - żel do skóry z trądzikiem różowatym, po owocnej przygodzie z serum z wit. C, przyszła pora na inny równie dobry produkt tej marki. Produkt zapobiega i łagodzi objawy typowe dla trądziku różowatego w fazie rumieniowej z teleangiektazjami oraz fazie grudkowo - krostkowej. U mnie występuje delikatny rumień i często mam zaczerwienioną twarz - stąd mój wybór.




Krem Rosacure idealnie radzi sobie ze wcześniej wspomnianym trądzikiem różowatym, rumienień trwałym i przemijającym, popękanymi naczynkami, zaczerwienieniami i rozszerzonymi naczynkami, te przypadłości na pewno męczą wielu z Was - mnie również i to właśnie dobrą pielęgnacją staram się z nimi walczyć. Dzięki temu kosmetykowi moja twarz zaczyna wyglądać normalnie, normalnie? Tak bez czerwonych plam, zaczerwienień itp, co prawda one wracają, ale jest ich zdecydowanie mniej i występują rzadziej.  Po raz kolejny jestem szczęśliwa, ze dobrze dobrana pielęgnacja ratuje moją skórę!



Krem jest bardzo delikatny, pachnie bardzo spokojnie, konsystencja lekka - żelowa, wchłania się mega szybko i  od razu daje uczucie komfortu dla skóry, wycisza ją i koi - fantastyczne uczucie.
Produkt stosowałam rano i wieczorem, efekty poczułam już po tygodniu stosowania, bardzo szybko z czego się niezmiernie ucieszyłam, warto również wspomnieć, iż mimo lekkiej konsystencji krem bardzo dobrze nawilża skórę i ją wygładza.


Postanowiłam, że krem zostaje ze mną, działa i pomaga mojej cerze, która wymaga specjalistycznej opieki, ROSACURE możecie znaleźć w aptekach, nie tylko krem ale i inne produkty z tej gamy, np.: tutaj, warto poczytać o marce i zamenić drogeryjne kremy na bardziej specjalistyczne produkty :)
Uwierzcie mi, że się sprawdzają!

Y.

32 komentarze:

  1. Super, że się sprawdza :) Marka wydaje się być fajna, czytałam sporo pozytywnych opinii o ich produktach.

    OdpowiedzUsuń
  2. świetnie, że Ci się sprawdził. Tego konkretnego niestety nie kupię, ponieważ nie mam trądziku różowatego, jedynie pojedyncze wypryski. Jednak zgodzę się z Tobą! Lepsze są produkty apteczne i dermokosmetyki niż drogeryjne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie, że się sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  4. To zdecydowanie coś dla mnie! Ostatnio właśnie w ciązy mam problem z cerą i z trądzikiem różanym, także chyba muszę to zakupić. Piękny blog, bardzo dobrze piszesz.

    Zapraszam do siebie : https://recenzentka-doskonala.blogspot.com/2018/02/piekne-samobojczynie-lynn-weingarten.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Na szczęście nie mam takiego problemu, ale cieszę się, że u Ciebie się sprawdza ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo kusi mnie ta marka, mają bardzo fajne kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię witaminę C w kosmetykach- te prezentują się świetnie!
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super, że jesteś zadowolona z tego produktu. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam dwa kosmetyki tej marki i niestety u mnie się nie sprawdziły. Szkoda, bo wiele osób zachwala ich produkty.

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam ten krem i go uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. na szczęście nie mam podobnych problemów, ale cieszę się, że znalazłaś coś, co Twoja skóra lubi i co na nią działa :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Great post. Very interesting. :)
    Maybe folow for follow ?
    http://goldeeenboy.blogspot.ba/

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam wersję do normalnego trądziku (zielona), i byłam z tej serii bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  14. świetnie, ze wyszłą taka seria do trądziku rose bo to naprawdę problematyczny problem skórny

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo miło wspominam markę Synchroline - to świetne kosmetyki w przystępnych cenach

    OdpowiedzUsuń
  16. bardzo lubię synchroline, szczególnie linię z witaminą C, kosmetyków ROSACURE nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  17. Często też sięgam po produkty pielęgnacyjne w aptekach, ponieważ już nie raz zauważyłam, że są one o niebo lepsze, niż te drogeryjne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie wiem... nie raz się przejechałam i na tych i na tych. mi nawet rosacure nie pomógł więc hmm

      Usuń
    2. Nie pomaga Ci on?! To już chyba wtedy tylko zabiegi zostają czy jeszcze jakoś sobie radzisz?

      Usuń
    3. niekoniecznie od razu trzeba iść na zabiegi chociaż też juz czytałam o nich, ale przy czytaniu o nich szukałam też publikacji i badań co trzeba robić by sie pozbyć problemu z naczynkami na twarzy. poszukałam, poszperałam i wyszukałam informacji o tym że warto sprawdzić też kosmetyki z kwas laktobionowym, alatoniną i olejkiem miętowym. tego sie trzymam już jakis czas i pierw smarowałam się samym olejkiem mięstowym ale później przeszłam na cały zestaw acnerose gdzie płyn ma dużo z tych wymienionych składników. od dwóch tygodni jestem na tym zestawie i rumień się lekko zmniejsza i blednieje, ale nie wymagam szoku i wielkich zmian po dwóch tygodniach, bo to za krótki czas na widoczne zmiany.

      Usuń